Spotkanie znakomicie rozpoczęła reprezentacja Argentyny, która od pierwszych minut przejęła inicjatywę i zepchnęła Francuzów do obrony. Po 45 minutach gry Argentyńczycy prowadzili 2:0, zaś Francja nie oddała nawet celnego strzału.
Trener Francuzów Didier Deschamps próbował zaradzić temu stanowi rzeczy, już w pierwszej połowie zdejmując z boiska Oliviera Girouda i Ousmane Dembelego i zastępując ich Marcusem Thuramem i Randalem Kolo Muani.
W drugiej połowie gra Francuzów również pozostawiała wiele do życzenia. Przełomowy moment nastąpił jednak po podyktowanym na rzecz Francuzów karnym, którego na gola zamienił pewnym strzałem Kylian Mbappe.
Parę minut później Mbappe doprowadził do wyrównania, a już kilkanaście minut później stało się jasne, że zwycięzcę meczu wyłoni dogrywka.
W pierwszej części dogrywki to Argentyńczycy mieli większe szanse na zdobycie gola. Żadna z drużyn nie zdobyła jednak wówczas przewagi.
Dopiero w drugiej części dogrywki jako pierwsi gola strzelili Argentyńczycy po wspaniałej akcji zakończonej strzałem, który ofiarnie zza linii bramkowej wybił jeden z francuskich obrońców.
Trójkolorowym udało się jednak doprowadzić do wyrównania po kolejnym rzucie karnym wykorzystanym przez Mbappego.
W konkursie rzutów karnych lepsi jednak okazali się Argentyńczycy, w tym zwłaszcza ich bramkarz. Argentyna ponownie zdobyła tytuł mistrza świata po 36 latach.
Polscy arbitrzy prowadzący spotkanie zostali ocenieni znakomicie. Główny sędzia Szymon Marciniak był pewny siebie, konsekwentny i bezbłędny.
