Mężczyznę zatrzymano na lotnisku w Sofii po tym jak wrócił z Dubaju. Ukrywał się tam przed bułgarskim wymiarem sprawiedliwości.

Bożkow twierdzi, że wrócił dobrowolnie po to, aby mieć możliwość oczyszczenia swojego imienia w sądzie. Obecnie ciąży na nim 20 zarzutów, w tym te dotyczące przywództwa w zorganizowanej grupie przestępczej czy morderstwa.

Władze uważają także, że aż do śmierci Prigożyna Bożkow utrzymywał kontakt z przywódcą Grupy Wagnera. Oskarża się go także o to, że tworzył kanały wpływów po to, aby Rosja mogła oddziaływać na rząd w Sofii.