"Sprawy się wyjaśniły. Prezes Jarosław Kaczyński zaprosił mnie na długą rozmowę. Poprosił o to, żebym startował z list Prawa i Sprawiedliwości co było dla mnie dość oczywiste, bo jestem 22 lata w tym ugrupowaniu, ale to nie znaczy, że nie dostrzegam mankamentów Prawa i Sprawiedliwości i że nie będę o nich mówił" - powiedział Ardanowski.

Jan Krzysztof Ardanowski chciałby "cały czas pracować nad korektą bieżącej polityki PiS-u., przedstawiając swoje pomysły i rozwiązania".

"Nie postawiłem na PiS krzyżyka i wydaje mi się, że jest to partia, która umie wyciągać wnioski z potknięć i błędów i w dalszym ciągu, jak patrzę na konkurencję polityczną, jedynie PiS ma jakiś pomysł, wiedzę i kompetencję w sprawach wsi" - stwierdził.

Były minister rolnictwa dodał także, że nie liczy na pierwsze miejsce na liście ze względu na ustalenia koalicyjne. Dodał, że jego wyborcy tak czy inaczej znajdą jego nazwisko na karcie do głosowania.

Jan Krzysztof Ardanowski był ministrem rolnictwa od 2018 do 2020 roku. Odszedł ze stanowiska po tym, jak sprzeciwił się wprowadzeniu w Polsce tzw. piątki dla zwierząt, która miała zakazywać hodowli zwierząt futerkowych i ograniczać dopuszczalność uboju rytualnego.