Mówienie o tym, że obrona polskich interesów jest działaniem na rzecz Putina, to po prostu skandal, bezczelność” – powiedział Ardanowski odnosząc się do słów mera Lwowa, w wywiadzie udzielonym portalowi wpolityce.pl.

Obrona polskiego rolnictwa przed jego zniszczeniem przez zalew żywności z Ukrainy jest absolutnie w Polsce zrozumiała. Dobrze, by Ukraińcy to zrozumieli” – podkreślił były szef resortu rolnictwa.

Jan K. Ardanowski przyznał, że „rolnicy krytycznie oceniają okres rządów PiS ostatnich miesięcy przed wyborami”, gdy „nie reagowano na głosy rolnicze”, za co w efekcie PiS „poniósł konsekwencje w postaci słabszego, niż cztery lata wcześniej, wyniku wyborczego na wsi”.

Jednocześnie polityk PiS podkreślił, że już pod rządami Donalda Tuska Polska „przegrała rozmowy na poziomie decyzji Komisji Europejskiej o nieprzedłużeniu bezcłowego importu z Ukrainy” i w konsekwencji „nie licząc się z naszym zdaniem Komisja Europejska przedłużyła ten bezcłowy import do czerwca 2025 roku”.

„Warto zapytać obecny rząd w Polsce: gdzie są te rozmowy z Ukraińcami? Gdzie jest to polskie stanowisko, które mogłoby być twardym, ale jednak zdecydowanym postawieniem z naszej strony naszych niezbywalnych praw do obrony własnej gospodarki?” – dopytywał Jan Krzysztof Ardanowski.