Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że takie zniesienie embarga byłoby niezwykle szkodliwe zarówno dla rolników z Polski, jak i z innych krajów Unii Europejskiej. W ocenie byłego ministra polskie rolnictwo nie miałoby szans na wytrzymanie konkurencji z holdingami międzynarodowymi, które mają pasożytować na rolnictwie ukraińskim.
Dalej dodał, że odmienna decyzja oznaczałaby wsparcie nie Ukrainy, ale wspomnianych funduszy z USA czy Chin.
Obecnie w Hiszpanii przebywa minister rolnictwa Robert Telus, gdzie trwają rozmowy na nieformalnym szczycie szefów resortów rolnictwa krajów UE. Wspomniany zakaz obowiązuje do 15 września.
