Blokada ukraińskich portów to poważne zagrożenie o znaczeniu globalnym. Brak dostaw zboża do krajów arabskich może spowodować ogromny wzrost kosztów życia w tych krajach, a w dalszej konsekwencji kolejną falę rewolucji i przewrotów.

USA chcą przeciwdziałać takiemu rozwojowi wypadków. Joe Biden zapowiedział, że w Polsce mogą powstać tymczasowe silosy dla ukraińskiego zboża, które będzie do naszego kraju przewożone drogą kolejową.

- Musimy szukać sposobu na wywiezienie zboża z Ukrainy, ponieważ jest to działanie oddalające wizję głodu w części krajów Afryki. Trzeba robić wszystko, żeby pomóc. Musimy jednak patrzeć realnie. Możliwość wywiezienia zbożna z Ukrainy transportem kolejowy, kołowym jest bardzo ograniczona - mówił Ardanowski w rozmowie z Radiem Maryja.

Zdaniem Ardanowskiego, przede wszystkim należy zapewnić magazynowanie zboża w taki sposób, aby nie mogli go rozkraść Rosjanie.

- Polska i inne kraje sąsiadujące z Ukrainą wydają się być alternatywą do bezpiecznego składowania i sukcesywnego wysyłania w świat - stwierdził.

Ardanowski dodał jednak, że konieczne są "gwarancje ze strony rządu oraz ścisła kontrola przechowywanego zboża".

- Jeśli to zboże miałoby w części pozostać w Polsce, wejść do polskiego rynku, to będzie to katastrofa dla polskiego rolnictwa. Już w tej chwili spadają ceny zbóż płacone polskim rolnikom - powiedział.

Dodał, że niedopuszczalna będzie sytuacja, w której "polska infrastruktura przechowalnicza zostanie wykorzystana do gromadzenia zboża ukraińskiego, a polscy rolnicy nie będą mieli miejsca na składowanie swojego zboża".

Ardanowski wskazał także, że w tym roku plony zapowiadają się przyzwoicie.