Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało w ub. tygodniu projekt nowelizacji ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej. W ten sposób polskie przepisy mają zostać dostosowane do unijnego rozporządzenia eIDAS 2.0. Co to oznacza w praktyce?

- „Na podstawie uzasadnienia projektu noweli można podejrzewać, że czeka nas pożegnanie z aplikacją mObywatel, którą się chwaliliśmy nie tylko w Polsce, ale i w Europie”

-wskazuje Paweł Makowiec z portalu cyberdefence24.pl.

Ekspert zaznaczył, że z dokumentu nie wynika wprost, że aplikacja mObywatel przestanie działać, więc „należy zaczekać na jasne stanowisko Ministerstwa Cyfryzacji w tej sprawie”.

W uzasadnieniu projektu resort stwierdził jednak, że „nie jest możliwe dostosowanie istniejącej aplikacji mObywatel do wymogów określonych dla europejskiego portfela tożsamości cyfrowej i co za tym idzie konieczne jest opracowanie zupełnie nowego rozwiązania, w tym nowej aplikacji”.

Zaznaczono, że nie będzie potrzeby utrzymywania dwóch aplikacji jednocześnie.

- „Zdziwiłem się, czytając uzasadnienie, ponieważ jeszcze w 2024 r. Centralny Ośrodek Informatyki (odpowiedzialny za mObywatela od strony technicznej – PAP) przekazał, że w listopadzie 2026 r. ma zostać zaprezentowana aplikacja mObywatel 3.0, która będzie spełniać wymagania eIDAS”

- zauważa Makowiec.