Mołdawskie władze oskarżają Kreml o próbę destabilizacji, a nawet przygotowywanie zamachu stanu w Mołdawii. W lipcu mołdawskie MSZ zażądało ograniczenia obecności rosyjskich dyplomatów w Kiszyniowie.

- „Zgodziliśmy się co do potrzeby ograniczenia liczby akredytowanych dyplomatów z Rosji, aby było mniej osób próbujących zdestabilizować Republikę Mołdawii”

- powiedział szef resortu Nicu Popescu.

Docelowo Mołdawia chce zredukowania rosyjskiego personelu z 80 do 25 osób, co ma ustanowić parytet z ambasadą Mołdawii w Moskwie. Ma to być 10 dyplomatów i 15 członków personelu pomocniczego.

Dziś media opublikowały nagranie, na którym zarejestrowano dwa autobusy eskortowane z rosyjskiej ambasady w kierunku lotniska.