Przyczyna protestów to zbrodnia, jakiej dopuścił się 17-latek. W Southport w biały zaatakował dzieci nożem. Zabił trójkę dzieci, a ósemkę poranił.
Brytyjski premier Keir Starmer obiecywał stłumienie protestów, a do walki z demonstrantami wysłał specjalne oddziały policji. Protesty jednak nie ustają.
Wczoraj manifestacje odbyły się w wielu brytyjskich miastach: Liverpoolu, Bristolu, Nottingham, Leeds, Blackpool, Hull, Stoke-on-Trent, Manchesterze i Belfaście.
W Liverpoolu doszło do starć między demonstrantami, a służbami porządkowymi. W Bristolu i Nottingham protestujący bili się z kolei z uczestnikami lewicowych kontrmanifestacji.
Sytuacja jest na tyle poważna, że rząd brytyjski zwołał specjalne posiedzenie, po którym wyrażone zostało wsparcie dla policjantów próbujących stłumić manifestacje.
„Prawo do wolności słowa i gwałtowne zamieszki, których byliśmy świadkami, to dwie bardzo różne rzeczy” – powiedział Starmer, dodając, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla przemocy.
NOW: 🇬🇧 Central London, a demonstration is underway outside Parliament against the establishment following the murder of three young girls in Southport.
— Lewis Brackpool (@Lewis_Brackpool) July 31, 2024
Chants of “I’m England ‘till I die” echo through the streets.
📸/@DuttyMonkey_ pic.twitter.com/kd9kUkSGfZ
BREAKING: Civil unrest in UK as protesters set vehicle on fire, clash with police in central Sunderland, England, amid protests over Southport stabbing. pic.twitter.com/H0qiE5zbed
— The General (@GeneralMCNews) August 2, 2024
