Tomasz Wandas Fronda.pl: Co sądzi Pan o zwołaniu posiedzenia BBN w sprawie kontaktów Włodzimierza Czarzastego z Rosjanami?

Andrzej Gwiazda: Ja Czarzastego pamiętam jeszcze z tego okresu gdy był aktywnym komunistycznym działaczem. Do partii zapisał się jak ja siedziałem na Mokotowie. Ważna jest kwestia skąd się wzięli wyborcy, którzy na Czarzastego zagłosowali. Skąd się biorą Polacy, którzy oddają głos na takich ludzi? Członkowie PZPR jeżeli zajmowali stanowiska to z reguły było to uzależnione od zgody Kremla. Jest to oczywiste, wiedzą o tym ludzie, którzy pamiętają komunę czy znają ją z literatury. Natomiast czy dawne sympatie, poglądy zanikają czy nie to inna sprawa. Nic nie wskazuje by poglądy Czarzastego uległy obrotowi o sto osiemdziesiąt stopni. Jeżeli w Polsce w 2025 roku powierza mu się urząd marszałka jest to ważny wskaźnik charakteru Unii Europejskiej. Unii Europejskiej to nie przeszkadza. Unia Europejska budowała nie tak dawno Nord Stream. Jest dużą plamą jeśli chodzi o polskie społeczeństwo, że takiego człowieka wybiera i pozwala mu pełnić tak ważne stanowisko.

Pan Czarzasty twierdzi, że nie ma nic do ukrycia, mówi, że jest czysty natomiast powiedział też, że on by zbadał kontakty prezydenta Nawrockiego z środowiskiem kibicowskim, o czym świadczy tego typu wymiana zdań?

O bezradności Czarzastego. Zastanawiające jest samo jego nazwisko, które zostało przybrane do dekoracji funkcji. Tak samo jak jego obecna rosyjska przyjaciółka Chestny to znaczy uczciwy, Chestna, uczciwa. Takie nazwiska przyjmuje się do dekoracji funkcji. Być może te powiązania są dużo głębsze niż w tej chwili ktokolwiek przypuszcza. 

Ambasador USA Thomas Rose poinformował o tym, że zrywają kontakty z marszałkiem polskiego Sejmu, o czym to świadczy?

Stany Zjednoczone są na tyle silne, że mogą sobie pozwolić na działalność otwartą. Czarzasty obejmując urząd nie deklarował, że będzie bronił spraw Polski tylko, że będzie bronił spraw koalicji rządzącej. Natomiast koalicja rządząca dąży do zerwania stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Dokładnie umieszczają się w ramionach Niemiec, a na ile Niemcy są związani z Putinem? Byli kiedyś przyspawani rurociągiem. Teraz to się zawaliło i na nowo trzeba odkrywać jakie są ich powiązania. Niewątpliwie ich stare powiązania energetyczno-polityczne uległy modyfikacji. Trzeba by było w tej chwili zaktualizować informacje na ten temat.

Waldemar Żurek powiedział, że w tej sytuacji „wszyscy Polacy powinni dzisiaj stanąć murem za marszałkiem”. Co Pan o tym sądzi?

Sądzę jedynie, że pomylił się o sto osiemdziesiąt stopni. Uważam, że wszyscy Polacy powinni stanąć przeciwko marszałkowi.

Thomas Rosę odniósł się do wpisu premiera Donalda Tuska, który bronił w nim marszałka Czarzastego. „Zakładam, że pana przemyślenia i dobrze sformułowana wiadomość została do mnie wysłana przez pomyłkę”. Czy premier się skompromitował?

Włodzimierz Czarzasty obejmując funkcję marszałka deklarował tylko i wyłącznie jedną przynależność: poparcie i współpracę z Koalicją Obywatelską. To co mówi Czarzasty mówi też koalicja. To co on mówi, mówi w imieniu Tuska. Padły zbyt jasne deklaracje by dzisiaj Tusk mógł powiedzieć „to nie ja, to Czarzasty”.

Czy relacje polsko-amerykańskie są zagrożone?

Nie, nie są zagrożone. Łączą nas i tradycje i interesy, ekonomiczne, polityczne i militarne na tyle silne, że jeden Czarzasty tego popsuć nie może. Wiemy to nie tylko my, wiedzą o tym również Stany. USA mają bardzo dobre rozeznanie co do tego jakie są poglądy Polaków i tych, którzy w skutek takich czy innych poglądów zdobywają czasowo jakieś stanowiska.

Dziękuję za rozmowę.