- Doskonale wiemy, że jest tam grupa z Polski, która prowadzi politykę sprzeczną z podstawowymi interesami państwa polskiego, i zaciera ręce, gdy Polsce szkodzi się w Brukseli. Boleję nad tym, ale takie są fakty. Podobnie jak faktem jest, że obóz liberalno-lewicowy, którego przedstawiciele w większości zasiadają w KE, za wszelką cenę chce doprowadzić do zmiany władzy w Polsce – dodaje polski prezydent.
Prezydent Andrzej Duda podkreślił w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, że nie będzie już ulegał kolejnym unijnym sugestiom, które rzekomo mają służyć wypłaceniu należnych Polsce środków z KPO.
– Według mojej wiedzy zrealizowaliśmy wszystkie warunki, by otrzymać pieniądze z KPO – stwierdził Duda w wywiadzie, którego pełna treść ukaże się w najbliższy poniedziałek.
- Żadnych odpowiedzi na sugestie z tamtej strony nie będę realizował” – powiedział Andrzej Duda.
- Nie wierzę w to, że dalsze wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom tamtej strony przyniesie jakiekolwiek rezultaty. Uważam, że za dużo dobrej woli z polskiej strony zostało wykazane” – dodał prezydent.
Warto przypomnieć, że „kilka miesięcy temu przewodnicząca KE Ursula Von der Leyen powiedziała Donaldowi Tuskowi, że chciałaby go zobaczyć jako premiera polskiego rządu” – czytamy na łamach portalu TVP Info.
– Teraz, mój drogi Donaldzie, wrócisz do swojego kraju, aby ponownie chronić wartości. Powodzenia, mój przyjacielu. I Donaldzie, pamiętaj: kiedy spotkamy się ponownie, zobaczymy cię, jak sam powiedziałeś, jako premiera – powiedziała Von der Leyen podczas pożegnania Tuska na stanowisku przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej w czerwcu tego roku.
