Kard. Müller przypomina, że „miłosierdzie Ewangelii nie polega na tym, by tolerować grzech, ale na zregenerowaniu serca wiernych, aby żyli w zgodzie z pełnią miłości, z jaką żył sam Chrystus i z jaką uczył nas żyć”. A zatem w odmowie udzielania Komunii św. rozwiedzionym w ponownych związkach nie ma „braku miłosierdzia”. Jeśli chcą przyjąć Komunię św., muszą żałować za swój grzech, zrezygnować z dalszego życia w grzechu i otrzymać rozgrzeszenie w sakramencie pokuty.
Kard. Müller zaznaczył też, że wierni nie są zobowiązani do posłuszeństwa takiej interpretacji Amoris laetitia odnośnie udzielania Komunii św., w której odnajdują sprzeczności z już wcześniej zdecydowanie potwierdzoną nauką Magisterium. W przypadku sprzeciwu wobec Komunii św. dla żyjących w grzechu ciężkim nie chodzi zatem o sprzeczność między tym, co wierni sami uważają za prawdziwe, a tym, co uczy Magisterium. Chodzi bowiem o sprzeczność nowej interpretacji ze stałą nauką Kościoła, której zmienić nie można. Jak stwierdza kardynał: „Ale Ewangelia nie mówi: Cokolwiek ludzie zdecydują w swoim sumieniu, że będzie rozwiązane na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
Sandro Magister, w tekście przedrukowanym przez „Life Site News”, przypomina sekwencję wydarzeń, która doprowadziła do odpowiedzi, jaką kard. Duka otrzymał od kard. Victora Manuela Fernándeza, nowego prefekta Dykasterii Nauki Wiary. Swoje dubia dotyczące Komunii św. dla rozwiedzionych w imieniu czeskiego episkopatu kard. Duka przedstawił Dykasterii w lipcu.
Sandro Magister twierdzi, że przy braku zgody kardynałów co do Komunii św. dla rozwiedzionych w ponownych związkach w lutym 2014, papież zdecydował się umieścić „parę drobnych przypisów w swojej posynodalnej adhortacji Amoris laetitia, ciche przyzwolenie” dla takiej Komunii św. Jednak w kwietniu 2016 r. odpowiedział dziennikarzom: „Nie pamiętam takiego przypisu”.
W związku z zamieszaniem, jakie powstało wokół Amoris laetitia, czterech kardynałów we wrześniu 2016 r. skierowało do papieża swoje dubia. Jednak ojciec święty nie udzielił swojej odpowiedzi i kardynałowie w listopadzie tego samego roku zdecydowali się swoje pytania upublicznić, również nie uzyskawszy odpowiedzi.
W międzyczasie biskupi Buenos Aires w Argentynie zdecydowali się wydać swój własny dokument opowiadający się za Komunią św. dla rozwiedzionych, którzy są w ponownych związkach. Na co papież Franciszek odpowiedział: „Pismo jest bardzo dobre i wyjaśnia dokładnie sens rozdziału VIII Amoris laetitia. Nie ma żadnych innych interpretacji. I jestem pewien, że przyniesie to dużo dobra”.
Odpowiedź ojca św. opublikowano w „Acta Apostolicae Sedis” z towarzyszącym „rescriptum”, które czyniły z niej „magisterium authenticum”, czyli „autentyczne magisterium”. Dubia kard. Duki i odpowiedź kard. Fernándeza dotyczyły właśnie tego „rescriptum”, potwierdzającego „autentyczne magisterium”.
Kard. Müller stwierdza jednak pod koniec swojej analizy odpowiedzi kard. Fernándeza, że zarówno dokument z Buenos Aires, jak i odpowiedź („Riposta”) papieża Franciszka „nie są jasne. Nie wyrażają jasno, co oznaczają, i w ten sposób pozostają otwarte na inne interpretacje, jakkolwiek nieprawdopodobne. Ten brak precyzji pozwala na powstanie wątpliwości, co do interpretacji tych dokumentów”.
Kardynał zauważa też, że fakt, iż „Riposta” noszą jedynie „prosty datowany podpis [papieża] na dole strony, jest niezwykły”. Brak tutaj typowo stosowanej formuły, co zdaniem hierarchy „pozostawia kolejne okno wątpliwości co do autorytetu” udzielonej odpowiedzi.
