- „Wśród skazanych są różne osoby, w tym takie, które przypadkowo się potknęły albo popełniły przestępstwa przez zaniedbanie. Są też skazani za drobne przestępstwa czy akty o charakterze protestacyjnym”

- mówił Łuaszenka, którego cytuje agencja Interfax.

Dodał, że „z pobłażaniem” mogą być traktowani ci opozycjoniści, którzy „wkroczyli na drogę sprostowania i całkowitego zadośćuczynienia”. Zaznaczył jednak, że amnestia może objąć wyłącznie osoby, które „naprawdę na to zasługują”.

- „Bandyci i ekstremiści nie należą do tego grona”

- powiedział.