Generał przypomniał, że ZSRS upadł również wtedy, gdy światowa społeczność się tego nie spodziewała.
– Myślę, że cele wojskowe USA w tym konflikcie powinny obejmować „deimperializację” Rosji. Wydaje mi się, że jesteśmy świadkami początku końca Federacji Rosyjskiej, jaką znamy dzisiaj” – napisał.
Jego zdaniem USA powinny przygotować się na rozpad Rosji na kawałki, aby nie doszło do takiej sytuacji, jaka była przed rozpadem Związku Radzieckiego.
„Nie byliśmy gotowi na upadek ZSRS”
– przyznał były dowódca wojsk USA w Europie.
KOMENTARZ REDAKCJI
Przypomnijmy, po upadku muru berlińskiego i rozpadzie ZSRS Rosja podłożyła szereg geopolitycznych „bomb zegarowych” w regionie bałtycko-czarnomorskim. Są wśród nich: obwód kaliningradzki nad Bałtykiem, oderwane od Mołdawii Naddniestrze, anektowany ukraiński Krym na Morzu Czarnym oraz okupowana część Donbasu na południowym wschodzie Ukrainy. Oprócz tego Rosja oplotła siecią swoich agentów Białoruś i wciągnęła Mińsk do własnego bloku militarno-politycznego. W rezultacie Polska i kraje bałtyckie stały się najbardziej zagrożonymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak informowaliśmy wcześniej, pod koniec grudnia ubiegłego roku na polecenie Putina rosyjskie MSZ Rosji wystąpiło z aroganckimi i chamskimi żądaniami wobec USA i NATO, by Sojusz Północnoatlantycki nie rozszerzał się na wschód, a pozostawił sąsiadów Rosji na pastwę Kremla i żadnym czynem nie popierał te kraje w obliczu rosyjskiej agresji w sprawie ochrony ich bezpieczeństwa, niepodległości i integralności. Co więcej, Moskwa domaga się też rozbrojenia państw członkowskich NATO, które przystąpiły do sojuszu po 1997 roku, to znaczy domaga się faktycznie pozostawienia krajów bałtyckich, Polski, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii bez parasola bezpieczeństwa NATO. Innymi słowy, Putin zażądał, aby USA i NATO podzieliły świat i przywróciły Kremlowi kontrolę nad stalinowską strefą wpływów w Europie.
Putin otworzył geopolityczną puszkę Pandory. Krym, Donbas, Abchazja, Osetia Południowa, Naddniestrze – wszystkie te terrorystyczne enklawy muszą powrócić w skład Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Putin chce kwestionować nienaruszalność granic w Europie? Ok! W takim razie konieczne jest rozpoczęcie dyskusji na temat demilitaryzacji i statusu obwodu kaliningradzkiego, statusu Królewca! Co więcej, trzeba żądać, aby narody znajdujące się pod władzą Federacji Rosyjskiej miały możliwość wolnego i demokratycznego rozwoju suwerenności i tożsamości narodowej w ramach prawdziwie sfederowanej Rosji. Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Jest to podstawowa zasada prawa międzynarodowego.
Do tego powinna dążyć społeczność światowa. To kwestia bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Każdy przyszły agresor, który zagrozi demokracji i światowemu bezpieczeństwu, powinien wiedzieć, że zostanie surowo ukarany. Zbrodniczy imperializm rosyjski musi zostać potępiony na wieki.
I think that US war-aims for this conflict should include "de-imperialization" of Russia. It seems to me that we are seeing the beginning of the end of the Russian Federation as it looks today. We need to be prepared for this...we were not prepared for the end of the USSR. https://t.co/tXpx6m3KmU
— Ben Hodges (@general_ben) September 4, 2022
Former US Ambassador to NATO Kurt Volker on Sunday said Russia's “imperialist wars” against its neighbours had not started in Ukraine but had “happened” in Georgia, and “we can't forget that Russia is still in Georgia” https://t.co/qtOHhCI7iv
— Agenda Georgia (@AgendaGeorgia) September 4, 2022
