Według ks. Rippergera wszystko, co obecnie się dzieje, zapoczątkował modernizm, „który doprowadził do szeregu zapaści pod względem intelektualnym”. To doprowadziło do zapaści teologicznej. A zapaść teologiczna wywołała zapaść moralną w Kościele. Nasilające się zło w świecie jest wynikiem „zapaści w dziedzinie łaski” w Kościele.

Egzorcysta uważa, że pod koniec XIX wieku doszło to pierwszej utraty wiary, kiedy przestano wierzyć w natchniony charakter wszystkich pism Biblii, a po roku 1910 nastąpiła zapaść w eklezjologii, czyli rozumieniu Kościoła. Kolejnym ogniwem w tym łańcuchu był w latach 50-tych XX wieku upadek prawa naturalnego, które stanowi podstawę teologii moralnej.

„Pojedyncza herezja powoduje całkowitą utratę wiary” – mówi ks. Ripperger. A powołując się na św. Tomasza, dodaje, że jeśli ktoś np. nie wierzy w narodzenie z Dziewicy, ale wierzy w Chrystusa, to w rzeczywistości jest to już „tylko opinia”. Odcięcie ludzi o Bożego Objawienia, które jest standardem prawdy, powoduje, że „każdy może wierzyć w cokolwiek zechce”. Wszystko zaczyna się sprowadzać do „wewnętrznego doświadczenia” i oderwania od rzeczywistości.

Ks. Ripperger uważa, że np. przypadki pedofilii w Kościele w latach 70-tych czy 80-tych, były wywołane utratą wiary, do której przyczynił się upadek teologii nauczanej w latach 40-tych i 50-tych w seminariach, gdyż wówczas nastąpiło też załamanie moralności. Według egzorcysty katalizatorem, który przyspieszył skutki problemów już obecnych w Kościele, był Sobór Watykański II.

Egzorcysta wskazał na ogromną rolę biskupów, którzy mają wpływ na to, w jaki sposób przebiega formacja księży, a następnie życie liturgiczne i religijne w poszczególnych diecezjach. A to z kolei kształtuje postępowanie świeckich. Jako przykład podał sprawę rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii. Amerykańscy biskupi chcą szerzyć odnowę eucharystyczną, ale czy ich działanie ma szansę na powodzenie? „Dlaczego ludzie mieliby przywiązywać jakąkolwiek uwagę do programu promującego Eucharystię, kiedy proaborcyjni politycy mogą wciąż przyjmować Komunię św.?” – pyta ks. Ripperger.

Ta moralna zapaść w Kościele wywołuje niedostatek łaski płynącej do świata. To zło, które widzimy w świecie, to „opóźniona reakcja”. Rozwiązanie nie tkwi w polityce. „Jeśli chcecie uporządkowania sytuacji w świecie i polityce, upadnijcie na kolana” – wzywa egzorcysta i dodaje: należy „zdecydowanie zacząć wzrastać w świętości”. To oznacza też gotowość na cierpienie, gdyż „nie ma sposobu dostania się do nieba bez cierpienia”. A unikanie cierpienia jest „rzeczywistym problemem w naszej kulturze”.