"Administracja Bidena wstrzymała się z prośbą Ukrainy o dostarczenie rakiet dłuższego zasięgu w obawie, że może to sprowokować niebezpieczną odpowiedź ze strony Rosji, a wysocy urzędnicy Pentagonu sprzeciwili się temu pomysłowi" - poinformowała stacja NBC News.

Amerykańscy dowódcy oceniają, że takiego rodzaju rakiety mogą zostać wykorzystane do ataków na cele znajdujące się na terytorium Rosji. To zaś może sprowokować znacznie szerszy konflikt.

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa zapowiedziała już, że dostawa takiej broni będzie uznana za "czerwoną linię".

- Jeśli Waszyngton zdecyduje się na dostarczenie Kijowowi rakiet większego zasięgu, to przekroczy czerwoną linię i stanie się bezpośrednią stroną konfliktu - zapowiedziała Zacharowa.

W czwartek administracja Bidena ogłosiła kolejny duży pakiet pomocy wojskowej, która trafi na Ukrainę. Biden nie chce jednak na chwilę obecną wysłać na Ukrainę rakiet o zasięgu większym niż 300 km.

- Nie zamierzamy wysyłać na Ukrainę systemów rakietowych, które uderzają w Rosję - powiedział.