Trwa rosyjska ofensywa w obwodzie ługańskim. Wydaje się, że rosyjskie dowództwo wyciągnęło wnioski z kompletnie dotąd nieudanej inwazji. Tamtejszym wojskom udało się przejąć znaczną część obwodu ługańskiego, przerwać ukraiński i wejść głęboko poza jego linię, co w konsekwencji może doprowadzić do okrążenia broniących się w Siewierodoniecku wojsk ukraińskich.
"Sam Siewierodonieck jest na tym etapie wojny ważny głównie dlatego, że to ostatnie znaczące skupisko ludności w obwodzie ługańskim, które nie jest kontrolowane przez Rosjan. Jego zdobycie powoli Moskwie ogłosić pełne zajęcie obwodu, ale nie da Rosji żadnych innych korzyści wojskowych czy ekonomicznych" - uważają eksperci Instytutu Badań nad Wojną.
Nacierające wojska rosyjskie niszczą miasta, które napotkają na swojej drodze, wobec czego jeśli przejmą kontrolę nad Siewierodonieckiem, będą mieć pod swoim władaniem ruiny. Sam Ługańsk, którego "niepodległości" miały bronić wojska rosyjskie, zamienił się już w ruinę.
"Zajęcie Siewierodoniecka może dać Rosjanom możliwość otwarcia naziemnego szlaku wspierania operacji w kierunku zachodnim, ale siłom rosyjskim nie udało się zabezpieczyć dużo korzystniejszego szlaku z Iziumu po części właśnie dlatego, że tak bardzo skoncentrowali się na Siewierodoniecku" - czytamy w raporcie Instytutu Badań nad Wojną.
Ponadto raport ISW podkreśla, że Rosjanie osiągają bardzo niewielkie postępy w zdobywaniu obwodu donieckiego. "Zajęcie Siewierodoniecka mogłoby im pomóc w podbiciu reszty obwodu donieckiego tylko wtedy, gdyby pozwoliło im nabrać pędu w prowadzeniu dalszych operacji, ale bitwa o Siewierodonieck najprawdopodobniej wykluczy kolejne rosyjskie ofensywy na dużą skalę" - czytamy.
Rosjanom udało się dotrzeć pod Siewierodonieck także dlatego, że do tej operacji zostały zaangażowane siły, które walczyły także na innych kierunkach.
""Moskwa nie będzie w stanie odzyskać znacznej mocy bojowej, nawet jeśli zajmie Siewierodonieck, gdyż znacznie ją nadwerężyła, atakując miasto" - czytamy.
ISW przewiduje także, że Ukraina nawet po zdobyciu Siewierodoniecka będzie miała operacyjną możliwość wyprowadzenia kontrataków.
"Putin rzuca obecnie ludzi i broń na ostatnie duże skupisko ludzkie w obwodzie, Siwierodonieck, jak gdyby jego zdobycie miało zapewnić mu wygranie wojny. Ale jest w błędzie. Kiedy bitwa o Siewierodonieck się zakończy, to niezależnie od tego, która ze stron będzie zajmować miasto, rosyjska ofensywa na poziomie operacyjnym i strategicznym zapewne będzie już miała za sobą punkt kulminacyjny, co da Ukrainie możliwość wznowienia kontrofensyw na poziomie operacyjnym, aby odeprzeć siły rosyjskie" - czytamy.
