- „W tej chwili praktycznie nie ma kontaktu. Od 2014 r. nie ma kontaktów politycznych na szczeblu ministerialnym. A teraz nie ma żadnych kontaktów, poza kwestiami technicznymi”
- mówił o rosyjsko-polskich stosunkach Andriejew.
Wskazał, że działające na rosyjskim rynku polskie firmy są zachęcane do jego opuszczenia, a wiele rosyjskich firm w Polsce trafia na listę sankcji.
- „Nasze relacje we wszystkich sferach, w tym w kulturze, dążą do zera”
- ocenił.
Rosyjski ambasador zapewniał też, że Rosja nie ma zamiaru atakować Polski.
- „Jeśli mówię, jak zawsze, że Polska nie ma się czego obawiać, że Rosja nie ma zamiaru zaatakować Polski, to mówiłem to wielokrotnie. Ale ciągle zadają mi to pytanie”
- przekonywał.
