Ostatnie tygodnie zwiastują ocieplenia stosunków polsko-izraelskich. Na początku lipca prezydent Andrzej Duda odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Izraela Isaakiem Herzogiem. Przywódcy uzgodnili, że „stosunki między obydwoma krajami zostaną przywrócone na właściwe tory”. W czasie tej rozmowy prezydent Herzog poprosił o powrót do Izraela polskiego ambasadora. We wtorek w Belwederze swoje listy uwierzytelniające złożył nowy ambasador Izraela w Polsce Jaakow Liwne. Prezydent Duda podkreślił wówczas, że to pierwszy krok w kierunku powrotu do normalnych relacji i wyraził nadzieję na przywrócenie ambasadora RP w Izraelu.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” nowy ambasador Izraela mówił o znaczeniu polsko-izraelskich relacji.
- „Polska jest ważnym krajem dla Izraela oraz dla Żydów na całym świecie. Żydzi i Polacy żyli tu razem przez tysiąc lat. Nie można sobie wyobrazić ani dzisiejszego żydowskiego istnienia, ani współczesnego państwa Izrael bez naszego polskiego dziedzictwa, bez naszej wspólnej historii w tym kraju”
- stwierdził dyplomata.
Zapewnił, że zgodnie z wolą premiera Jaira Lapida, to właśnie powrót do właściwych stosunków między państwami jest najważniejszym celem jego misji.
