W sprawie ukarania sędziów szef resortu sprawiedliwości zwrócił się do Rzecznika Dyscyplinarnego SN.
- „Działanie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w sprawie M.K. stanowi naruszenie prawa i budzi wątpliwości co do prawidłowości i obiektywizmu orzekania”
- napisał prof. Bodnar.
Resort poinformował, że minister poprosił rzecznika o „rozważenie wszczęcia postępowania wyjaśniającego w tej sprawie”.
Działania prof. Bodnara skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych były wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
- „Ależ to jest żałosne. Min. Adam Bodnar żąda dyscyplinarek, bo w SN sprawę rozstrzygnęła właściwa do tego Izba, a od kilku dni milczy w sprawie postawy Prezesa Izby Pracy Piotra Prusinowskiego przyjmującego wbrew prawu dokumenty od człowieka Szymona Hołowni”
- napisał polityk Suwerennej Polski.
- „Przypominam, że każdorazowo gdy min. Ziobro krytykował sędziów za podejmowane działania był chór krytyków wskazujących, że MS w sposób niedopuszczalny naciska na niezawisłość sędziów i niezależność sądów. Oczywiście Bodnarowi teraz będą klaskać albo co najwyżej pomilczą”
- dodał.
Ależ to jest żałosne. Min. @Adbodnar żąda dyscyplinarek, bo w SN sprawę rozstrzygnęła właściwa do tego Izba, a od kilku dni milczy w sprawie postawy Prezesa Izby Pracy Piotra Prusinowskiego przyjmującego wbrew prawu dokumenty od człowieka Szymona Hołowni.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) January 9, 2024
Przypominam, że… https://t.co/WZ6rIATFV4
