To Walia była faworytem dzisiejszego spotkania, ale podopieczni Michała Probierza nie pozwolili się zdominować. Zacięta walka obu drużyn nie przyniosła rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry ani w dogrywce. Zdecydowały rzuty karne, w których Polacy byli bezbłędni. W ostatniej serii pomylił się za to Daniel James, którego strzał wyłapał Wojciech Szczęsny.