- „Nawet jeśli wciąż jedna trzecia Polek i Polaków jest gotowa głosować na rządzących, to wynika to raczej z braku elementarnej wiedzy, ponieważ karmieni są, wszyscy jesteśmy w jakimś sensie karmieni fałszem, propagandą, kłamstwem, niedomówieniami”

- mówił były premier.

Następnie postanowił odwołać się do moralności.

- „Ale w sercach i naszych takich moralnych, etycznych przeświadczeniach, może jeszcze nie wszyscy, ale już większość Polek i Polaków czuje, że władza PiS to jest coś bardzo, bardzo nie w porządku, tak po ludzku. Coś bardzo niepokojącego, właśnie ciemnego, czasami tajemniczego”

- przekonywał.