Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński kontynuuje swój objazd po Polsce i spotykając się z wyborcami wyjaśnia najważniejsze założenia programu Zjednoczonej Prawicy. Własnego programu wciąż nie ma jednak totalna opozycja, która wszystkie swoje siły koncentruje na krytykowaniu pomysłów formacji rządzącej. Również sympatyzujące z opozycją media uważnie śledzą wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, próbując wyciągnąć z nich coś, co można by wykorzystać do ośmieszenia polityka. Eliza Michalik swoją teorią przebiła jednak wszystkie dotychczasowe pomysły przeciwników rządu.

- „Nie czytałam o takiej hipotezie, że w związku z notowaniami PiS-u, które są koszmarne, Kaczyński wie, że jeśli przeżyje, dożyje, (bo już też jest wiekowy i pewnie w nie najlepszej kondycji psychofizycznej) do zwycięstwa opozycji, to będzie sądzony w sprawie karnej”

- stwierdziła publicystka.

- „To, co w tej chwili mówi jeżdżąc po Polsce, może być budowaniem sobie niepoczytalności po prostu, tej legendy pod przyszłe orzeczenie o niepoczytalności”

- dodała.

Warto zauważyć, że już pierwsze stwierdzenie dziennikarki jest absurdalne. Michalik twierdzi, że partia wciąż utrzymująca dużą przewagę w sondażach nad swoimi konkurentami ma „fatalne notowania”. Tymczasem w najnowszym badaniu zrealizowanym przez IBRiS dla Radia ZET rządzący odnotowują 34 proc. poparcia. Drugie miejsce zajmuje Koalicja Obywatelska, mogąc liczyć na 28 proc. głosów, a Polska 2050 zamyka podium z poparciem 10 proc. uczestników badania.