Daniel Obajtek miał wczoraj złożyć zeznania przed komisją ds. tzw. afery wizowej. Wedle relacji samego byłego prezesa Orlenu, nie został on jednak w prawidłowy sposób wezwany.

- „Nie zostałem prawidłowo poinformowany. Jest teraz kampania, ja nie siedzę w domu i nie czekam na listy od jakiejkolwiek komisji. Doniesienia medialne to nie jest żadna informacja w tym zakresie”

- powiedział na antenie TV Republika.

Do sprawy odniósł się przewodniczący komisji poseł Michał Szczerba, który pokusił się o powielenie insynuacji, wedle których Daniel Obajtek „nie nocuje w Polsce”.

- „Próba wręczenia tego wezwania następuje nie tylko w 7 ustalonych miejscach, w których przebywał wcześniej Daniel Obajtek […] ale również na terenie całego województwa podkarpackiego policja próbuje ustalić to, gdzie jest Daniel Obajtek, natomiast jednak coraz częściej dostajemy informacje, że Daniel Obajtek po prostu nie nocuje w Polsce, pojawia się na Podkarpaciu, wraca na Słowację, wraca na Węgry, boi się spotkania z organami ścigania”

- powiedział.

Zapowiedział też działania, które mają zostać podjęte w przypadku niestawienia się Obajtka na kolejnym posiedzeniu komisji.

- „Będzie już wtedy wniosek do sądu nie o maksymalną karę, jaka jest w tym przypadku, 3000 [zł], ale będzie o zatrzymanie i areszt”

- stwierdził.

Ogłosił przy tym, że w przypadku zdobycia mandatu europosła, Obajtka nie będzie chronił immunitet.

- „Daniel Obajtek nie będzie chroniony immunitetem posła do Parlamentu Europejskiego. Naszym zadaniem będzie, aby, ci wszyscy ludzie, których PiS wysyła po to, by zapewniać im bezkarność, jak najszybciej te immunitety stracili. Będziemy wnioskodawcami uchwał zdejmujących immunitety”

- zapowiedział.