W tekście opublikowanym po francusku na łamach portalu Revue Conflits i po polsku na łamach portalu Wszystko Co Najważniejsze dr Alexandre Massaus zastanawia się, czy Polska „będzie w stanie zająć miejsce Niemiec jako kontynentalnej potęgi europejskiej”.

Autor zauważa, że już dziś polska armia jest jedną z najpotężniejszych w Unii Europejskiej, a wkrótce może stać się najpotężniejszą.

- „Jako członek Unii Europejskiej i NATO Warszawa odgrywa ważną rolę w obronie Europy Wschodniej przed potencjalnymi zagrożeniami. W związku z konfliktem ukraińskim jeszcze bardziej wzmacnia swoje siły zbrojne w celu ochrony interesów swoich i sojuszników”

- podkreśla.

Massaus zauważa, że jeśli spełnione zostaną cele polskiego rządu dot. budowy armii liczącej 300 tys. żołnierzy, Wojsko Polskie będzie liczniejsze od obecnie najliczniejszej w UE, 200-tysięcznej armii francuskiej. Wskazuje też na ogromne zakupy zbrojeniowe realizowane przez polski resort obrony.

- „Polskie dozbrajanie się jest zjawiskiem, które warto zauważyć i analizować. Wraz z konfliktem na Ukrainie punkt ciężkości obrony Europy przesunął się na Wschód i państwa europejskie muszą do tego dostosować swoje strategie”

- podsumowuje.