Sympatycy Michała Kołodziejczaka zgromadzili w Grajewie maszyny rolnicze w proteście przeciw rzekomo „niekontrolowanym przywozem zbóż z Ukrainy”.

- „Rolnicy nie mają gdzie sprzedawać swoich produktów, pszenicy, kukurydzy, rzepaku, bo w połowie maja zostało zniesione cło na przywóz tych produktów z Ukrainy. Miało być tak, że te produkty miały być tylko przewożone przez nasz kraj i miały trafiać do Afryki, krajów Bliskiego Wschodu, żeby nie było głodu”

- przekonywał lider Agrounii.

Zapowiedział przy tym, że 11 stycznia Agrounia zorganizuje protesty w całym kraju, jeśli „nie będzie zmian”.