Kilka dni temu „Newsweek”, powołując się na zeznania Marcina W. sugerował, że kompromitujące polityków Platformy Obywatelskiej nagrania zarejestrowane w restauracji Sowa i Przyjaciele mogły dostać się w ręce rosyjskich służb. W odpowiedzi na te doniesienia Koalicja Obywatelska domaga się powołania sejmowej komisji śledczej, która raz jeszcze miałaby zbadać aferę taśmową. W czasie wczorajszego spotkania w Zamościu prezes PiS zauważył, że do tej pory sejmowej komisje śledcze nie odnosiły jednak sukcesów. W związku z tym lider Zjednoczonej Prawicy zaproponował powołanie komisji na wzór komisji reprywatyzacyjnej, która to może pochwalić się znaczącym sukcesem.

Goszcząc dziś na antenie Polsat News rzecznik PiS Radosław Fogiel poinformował, że partia rządząca prawdopodobnie skieruje wniosek o powołanie komisji weryfikacyjnej ds. tzw. afery podsłuchowej.

- „To nie ma być wehikuł do promocji poszczególnych posłów, w co czasami zmienia się komisja śledcza. Jak chcemy podchodzić do sprawy poważnie, to ma być to ciało, które ma narzędzia do zbadania tego wszystkiego”

- wyjaśnił.

Polityk mówił również o projekcie ws. zniesienia części immunitetu dla sędziów i parlamentarzystów. Kiedy trafi on do Sejmu?

- „Myślę, że do końca roku, bo to jest projekt, który wymaga zmiany konstytucji, ale to jest projekt ważny”

- powiedział Fogiel.

Zapewnił, że pozostaną przepisy gwarantujące wolność wykonywania mandatu poselskiego.

- „Ale wolność wykonywania mandatu poselskiego to nie jest to samo co możliwość odmówienia (przyjęcia) mandatu drogowego, kiedy się przekracza prędkość na przykład. Chcemy to przykrócić”

- podkreślił.

- „Chcemy, aby ten immunitet był jasno sprecyzowany, że dotyczy kwestii wiążących się z wykonywaniem mandatu poselskiego”

- dodał.