O sprawie informuje „Bild”. Niemieckie służby nie zdradzają jednak szczegółów na temat współpracy oficera z Rosjanami.
- „Powściągliwość i dyskrecja są w tym konkretnym przypadku bardzo ważne. Mając do czynienia z Rosją, musimy się liczyć z przeciwnikiem pozbawionym skrupułów, ze skłonnością do używania przemocy. Każdy szczegół tego zdarzenia, który zostanie upubliczniony, przyniesie korzyść temu przeciwnikowi w jego zamiarze zaszkodzenia Niemcom”
- powiedział szef BND Bruno Karl.
Zaznaczył, że „szeroko zakrojone dochodzenie” zostało wszczęte w BND natychmiast po pojawieniu się informacji o możliwej zdradzie w szeregach tej formacji.
