Do przestępstwa doszło w 2014 roku, a wyrok zapadł dwa lata później. Pomimo zasądzenia czteroletniej kary, van de Velde opuścił więzienie już po roku dzięki przedterminowemu zwolnieniu. Po wyjściu z więzienia powrócił do Holandii i kontynuował karierę sportową. W czerwcu tego roku został powołany do holenderskiej ekipy olimpijskiej i już rozegrał swój pierwszy mecz na igrzyskach.
Wybór van de Velde do reprezentacji olimpijskiej wywołał ogromne oburzenie wśród internautów. Powstała petycja wzywająca do jego wykluczenia z igrzysk, którą podpisało już ponad 160 tysięcy osób. Autorzy petycji podkreślają, że chodzi tu o coś więcej niż tylko jednego zawodnika – w grę wchodzi wizerunek igrzysk olimpijskich oraz wartości, jakie promują.
Holenderski Komitet Olimpijski otoczył van de Velde szczególną ochroną. Zawodnik mieszka poza wioską olimpijską i ma zakaz kontaktów z mediami. Rzecznik Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Mark Adams, odniósł się do sprawy, stwierdzając, że sytuacja nie jest optymalna, ale zaznaczył, że przestępstwo miało miejsce 10 lat temu, a van de Velde przeszedł resocjalizację. Adams dodał, że podjęto wystarczające środki zaradcze, aby nie eskalować kontrowersji.
