Emmanuel Macron postanowił kolejny raz przestrzec przed „rozszerzeniem konfliktu z Władimirem Putinem i Rosją” oraz „całkowitym zamknięciem kanałów komunikacji”. W związku z tym stwierdził, że Unia Europejska w polityce zagranicznej nie powinna naśladować strategii „największych podżegaczy wojennych”. Podżegaczami są w jego ocenie narody Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Czechy, kraje bałtyckie i Polska.

Wypowiedź francuskiego prezydenta skomentował na Twitterze europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

- „Niemcy i Francja przyznały że myliły się w ocenie Rosji i prowadziły błędną politykę, a wschodnia flanka UE, w tym Polska, miała rację i że trzeba było jej słuchać”

- przypomniał polityk.

- „Dziś nadal nie słuchają i błądzą. Czyli tamta ich polityka była intencjonalna a nie wynikała z niezrozumienia”

- podkreślił.