W treści rozmowy Tomczyk sugeruje wprost, że „ludzie PiS-u” sterują kursami najważniejszych walut.

Dokładnie wiedzą, jakie decyzje podejmą i jaki będzie to miało wpływ np. na giełdę. I obstawiają, że euro wzrośnie albo spadnie, że dolar będzie rósł albo będzie spadał – mówił Tomczyk.

To przestępstwo – wtórowała mu dziennikarka.

Jest taka plotka na korytarzach sejmowych – wyjaśnia polityk Platformy Obywatelskiej, z jakiego źródła pozyskał tak niesamowite informacje.

Oni dokładnie wiedzą, jakie decyzje podejmą i jaki będzie to miało wpływ np. na giełdę – mówi Tomczyk.

- Mowa o giełdzie w kontekście rynków finansowych, bez precyzowania, o jaki rynek chodzi, sugeruje, że mamy na myśli warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, na której możemy obracać akcjami, obligacjami (czyli długiem) lub też m.in. wspomnianymi opcjami na instrumenty bazowe – wyjaśnia portal TVP Info.

Dalej nazywa przestępcami z nazwiska Adama Bielana i Bartłomieja Misiewicza, który w ministerstwach nie pełnią już od jakiegoś czasu żadnych funkcji.

Czy politycy opozycji są w stanie powiedzieć każdą głupotę, byle tylko być cytowanymi, czy też może naprawdę wierzą w to co mówią? Ehh...