Do takich prób „poprawiania” tekstów kolęd zdecydowanie krytycznie odniósł się katolicki arcybiskup Westminsteru kard. Vincent Nichols. Dał temu wyraz m.in. w wywiadach dla radia Times oraz stacji Fox News. Taka „chwilowa moda” - zdaniem prymasa Anglii – może świadczyć o „odejściu od żywej tradycji, tworzonej przez całe wieki”.

Sprawa dotyczy głównie śpiewanej w świecie anglosaskim kolędy "God Rest Ye Merry, Gentlemen" (po polsku „Panowie, Bóg wciąż przy nas jest”):

- God rest ye merry gentlemen, let nothing you dismay

Remember Christ our Savior was born on Christmas Day

To save us all from Satan's pow'r, when we were gone astray

Oh tidings of comfort and joy, comfort and joy, oh tidings of comfort and joy.

(Nie opadajcie z sił, wspomnijcie, Chrystus Zbawca nasz Narodzon w stajni był, by uratować wszystkich nas z ciemności wrogich sił, o dobra, krzepiąca wieść, o dobra, krzepiąca wieść, o dobra krzepiąca wieść!)

W przerobionym na „nowoczesną” formę tekście jego autorzy zmienili w pierwszej zwrotce słowo „panowie” na „geje i inni podejrzani”. Z kolei w wersji feministycznej „włączono” do tekstu kobiety, zmieniając słowa na „Bóg wciąż jest i przy was, kobiety” (pomijane w historii przez mężczyzn) – czytamy na portalu tysol.pl.

Według brytyjskiego kardynała, takie sztuczne zabiegi to „banały i trywialność”, a w Kościele wiedli przez „całe wieki formowały tradycję tych kolęd, która zdecydowanie jest ważniejsza niż chwilowe mody, które przychodzą i odchodzą”.

Znacznie ostrzej od katolickiego arcybiskupa na próby „poprawiania” tradycyjnych tekstów kolęd zareagował na przykład Sam Margrave, świecki działacz z diecezji Coventry i członek Syndu Generalnego Kościoła Anglii.

- „Wprost obrzydliwe, gdy nasze akty wiary i modlitwy do Zbawiciela zostają użyte do promowania” – napisał na Twitterze.