Abp Viganò rozmowie z Reinerem Füllmichem twierdzi, że krytyczny głos biskupa, który „formułuje przemyślane zarzuty oparte na niezbitych faktach” stanowi zagrożenie dla „oficjalnej narracji” i to zarówno, jeśli chodzi o „rzekomą odnowę Kościoła za tego pontyfikatu, jak również pandemiczną farsę i masowe szczepienia”.

Były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych sądzi, że „Interwencja Putina na Ukrainie uważana jest za zagrożenie dla nowego porządku świata, które należy zneutralizować nawet kosztem konfliktu globalnego”. Po tej samej stronie widzi on „elity globalistyczne, NATO, amerykańskie głębokie państwo, Unię Europejską, Światowe Forum Ekonomiczne, całą machinę medialną i Watykan”.

Abp Viganò wskazuje na dwa „punkty krytyczne”: na froncie kościelnym i froncie cywilnym. W tym pierwszym przypadku sądzi on, że „czerwona linia została przekroczona” wraz ze zdemaskowaniem przez niego „sieci współudziału i skandali skorumpowanego duchowieństwa i prałatów, których Bergoglio celowo i z uporem stara się kryć”. W tym drugim przypadku jego zdaniem przełomem był jego „Apel do Kościoła i świata” opublikowany w maju 2020 r., w którym „demaskował” to, co uważa za „zagrożenie, jakie stanowi cichy zamach stanu przeprowadzony z pomocą krytycznej sytuacji zdrowotnej”.

Hierarcha uważa, że w „niezbyt odległej przyszłości” będą sądzeni „przestępcy” z ONZ i Światowego Forum Ekonomicznego, którzy zaplanowali i opisali z wyprzedzeniem „bardzo szczegółowo” krytyczną sytuację energetyczną i żywieniową, a także wojenną. Sądzi on, że dokumenty te będą stanowić dowód premedytacji największego zamachu stanu wszechczasów”. Podobną paralelę widzi w Kościele, dopatrując się źródeł w Soborze Watykańskim II.

Według arcybiskupa „kryzys ukraiński został celowo sprowokowany przez głębokie państwo, by zmusić świat do przeprowadzenia reform Wielkiego Resetu”. Pierwszym etapem była jego zdaniem „psycho-pandemia”, która umożliwiła kontrolę społeczeństwa na masową skalę i zmuszanie ludzi do szczepień „eksperymentalnym serum genowym”. Viganò spekuluje też na temat możliwości wszczepiania w ten sposób mikroczipów, przytaczając wypowiedź o „biologicznych chipach” Alberta Bourli, dyrektora naczelnego Pfizera, na Forum w Davos. Potępił też próbę przejęcia „kontroli nad systemami zdrowia różnych państw” przez Światową Organizację Zdrowia.

Według arcybiskupa „kryzys rosyjsko-ukraiński”, który miał rzekomo być „operacją pokojową, by zakończyć etniczne prześladowanie rosyjskojęzycznej mniejszości na Ukrainie”, został wykorzystany i „zamieniony w wojnę”. Abp Viganò wręcz przedstawia Putina jako ofiarę, którego „apele (...) do międzynarodowej społeczności (...) trafiały w próżnię”.

Zdaniem hierarchy była to „wspaniała sposobność” i wylicza cztery powody, dla których globaliści ją wykorzystali: 1) dla „stworzenia światowego kryzysu engergetycznego” i „wymuszenia przejścia na alternatywne źródła energii”; 2) dla „zniszczenia w kontrolowany i bezwzględny sposób firm uważanych za nieużyteczne i szkodliwe dla światowej gospodarki i międzynarodowych korporacji”; 3) dla zatuszowania skandalu związanego z Hunterem Biden zaangażowanym w „finansowanie laboratoriów biologicznych, w których produkuje się bakteriologiczną broń masowego zniszczenia” oraz 4) by przeszkodzić w ujrzeniu prawdy, jaką ludzie zaczęli dostrzegać, gdy zaczęła zawodzić „narracja psycho-pandemiczna”.

Abp Viganò, przewidując kolejne fazy realizacji planu opracowanego jego zdaniem w latach 90-tych, sądzi, że twierdzenia, iż „to wszystko jest teorią spiskową (...) nie ma sensu”, gdyż widać wyłaniający się obraz całej układanki, której fragmenty zaczynają do siebie pasować, a jej twórcami mają być „Klaus Schwab, George Soros, Bill Gates oraz inni spiskowcy”.