Po śmierci Benedykta XVI ogromne sensacje wzbudziła książka abp. Georga Gaensweina, w której opisał on napięcia, do jakich dochodziło pomiędzy papieżem Franciszkiem a papieżem seniorem. Zdradził też, w jakich okolicznościach Franciszek wysłał go na urlop na urzędzie prefekta Domu Papieskiego. Związane z tym urzędem obowiązki z obowiązkami sekretarza papieża seniora abp Gaenswein łączył do 2020 roku. Po publikacji głośnej książki „Z głębi naszych serc”, w której Benedykt XVI i kard. Sarah opowiedzieli się przeciwko planowanym zmianom w celibacie, papież Franciszek poprosił abp. Gaensweina, aby poświęcił wszystkie siły papieżowi emerytowi.

Formalnie więc abp Gaenswein wciąż jest prefektem Domu Papieskiego, ale nic nie wskazuje na to, aby miał „wrócić z urlopu”. Wciąż nieznana jest przyszłość niemieckiego duchownego, który po śmierci Benedykta XVI zdaje się nie być mile widziany ani w Stolicy Apostolskiej, ani w swoim kraju.

9 stycznia papież Franciszek przyjął abp. Gaensweina na prywatnej audiencji. Tajemnicą pozostaje, czy w rozmowie tej Ojciec Święty więcej uwagi poświęcił ewentualnym przyszłym zadaniom dla dostojnika, czy jednak sensacyjnym treściom, które zawarł w swojej książce.