W ub. czwartek zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w czasie niemieckiej agresji i okupacji. Razem z publikacją rządzący zapowiedzieli podniesienie tematu należnych Polsce odszkodowań na forum międzynarodowym. W sobotę oświadczenie na ten temat opublikował przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, który podkreślił, że „w życiu politycznym miłosierdziu i przebaczeniu muszą towarzyszyć roztropności i sprawiedliwość”. Hierarcha zacytował św. Jana Pawła II, który uczył, iż „nie istnieje (…) żadna sprzeczność między przebaczeniem a sprawiedliwością”.
- „Przebaczenie bowiem nie usuwa ani nie umniejsza konieczności naprawienia zła, będącej nakazem sprawiedliwości”
- wskazał papież w Orędziu na XXX Światowy Dzień Pokoju.
Głos szefa KEP odnotowała w niemieckiej prasie Regina Einig, która przekonuje, że abp Gądecki „subtelnie zawstydził niemieckich biskupów”.
- „To, że nie ma sprzeczności między przebaczeniem a sprawiedliwością to zręczne sformułowanie, któremu nie zaprzeczy żaden niemiecki biskup”
- napisała.
Zwróciła przy tym uwagę, że słowa abp Gądeckiego padły w momencie, kiedy relacje pomiędzy polskimi i niemieckimi biskupami osiągnęły historycznie najniższy poziom w związku z trwającą w Niemczech „drogą synodalną”.
- „I w przeciwieństwie do lat 60. ubiegłego wieku, kiedy biskupi obu krajów zbliżali się do siebie w symbolicznie poruszających gestach i prowadzili dzieło pojednania, obecnie waga przechyliła się znacznie na korzyść polskich Braci i Sióstr”
- stwierdziła autorka.
Podkreśliła przy tym, że teraz „niemieccy biskupi, którym zależy na silniejszej obecności Kościoła w świecie, muszą odpowiedzieć na wypowiedź abpa Gądeckiego i pokazać, że Kościół ma głos w debatach społecznych”.
- „Na jesiennym spotkaniu plenarnym w Fuldzie biskupi mają teraz twardy orzech do zgryzienia”
- podsumowała.
