Dawniej grzechy klasyfikowano według motywacji i postępowania poszczególnych osób. Było tych grzechów siedem: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo, gniew, lenistwo. Dziś nie słychać nikogo, kto mówiłby o sobie, że jest pyszny. Wszak taki ma być dzisiejszy człowiek, który egotycznie skanduje: "Muszę być sobą. Muszę być wolny".
Zamiast powyższych grzechów serca, jedyną winą, do której ludzkość się przyznaje, jest niszczenie środowiska, budowanie wielkich monopoli i przygotowania do wojny. Zawsze oskarżany jest ktoś inny, przez co osoba oskarżająca udoparnia się na wszelką potrzebę skruchy. Dawniej jedynie katolicy wierzyli w Niepokalane Poczęcie i w bezgrzeszność Matki Boga.
Dziś każdy człowiek jest niepokalanie poczęty. Jedynie społeczeństwo jest splamione grzechem. Lecz rodzi się przez to większy problem: jeśli człowiek jest z gruntu dobry, w jaki sposób może on tworzyć skorumpowane organizacje polityczne i wyzyskujące kartele gospodarcze? Skoro wszystkie rzeki i strumienie, które wpływają do jeziora, są nieskazitelnie czyste, jak to się dzieje, że jezioro jest zanieczyszczone?
