Na konferencji prasowej w zeszłym tygodniu Warren stwierdziła, że takie centra są „zwodniczymi jednostkami”, które „próbują napastować czy inaczej zastraszać osoby, które są w ciąży, by powstrzymać je przed szukaniem aborcji i robią to pod przykrywką udawania, że oferują usługi aborcyjne”.
Projekt wspiera jeszcze troje innych wnioskodawców z Partii Demokratycznej, którzy twierdzą, że ośrodki dla kobiet w ciąży wykorzystują fałszywą reklamę, by „odwieść pacjentki od otrzymania opieki reprodukcyjnej, której potrzebują, w tym opieki aborcyjnej”. A zatem Federalna Komisji Handlu miałaby zakazać regulacjami „oszukańczej lub wprowadzającej w błąd reklamy związanej ze świadczeniem usług aborcyjnych”.
Niewątpliwie powodem działań senator Warren wymierzonych w centra pomocy kobietom w ciąży jest nie tylko obalenie przez Sąd Najwyższy wyroku w sprawie „Roe kontra Wade”, ale także fakt, że takich „centrów kryzysowych” w stanie Massachusetts jest trzykrotnie więcej niż ośrodków, w których zabija się dzieci nienarodzone. Ta przewaga jest w pewnych stanach nawet wyższa, a w całym USA pro-liferskich centrów jest ok. 2500-2700.
Centra dla kobiet w ciąży oferują darmową opiekę medyczną, mleko dla niemowląt, ubranka, pieluchy, wózki i wiele innych. Mallory Quigley, rzeczniczka Susan B. Anthony Pro-Life America, ocenia, że suma takiej pomocy wynosi ok. 270 milionów dolarów, a otrzymuje ją 2 miliony Amerykanek. Ośrodki te oferują także różnorodne szkolenia i wsparcie w znalezieniu pracy.
Tymczasem, jak wykazało dochodzenie przeprowadzone przez organizację Live Action, Planned Parenthood, które twierdzi, że oferuje kobietom pomoc przed i poporodową, w rzeczywistości zajmuje się przede wszystkim zabijaniem nienarodzonych.
Atak senator Warren na centra dla kobiet w ciąży jest o tyle niebezpieczny, że po uznaniu przez Sąd Najwyższy aborcji za niezgodną z Konstytucją, w Stanach Zjednoczonych dochodzi do fizycznych napaści na ośrodki pro-liferów. Aktorka Patricia Heaton, znana ze swego wsparcia dla obrony życia, skrytykowała na Twitterze wypowiedzi Warren. W swoim wpisie zaznaczyła m.in., że „z powodu takich osób, jak sen. Warren”, w klinice dla kobiet w ciąży, którą wspiera, należało „zatrudnić uzbrojoną ochronę”.
