Abp Wojda kierował metropolią białostocką, kiedy środowiska LGBT postanowiły w Białymstoku przeprowadzić pierwszy tzw. marsz równości. Wówczas we wszystkich parafiach diecezji odczytano słynny list metropolity, które przestrzegał przed tą inicjatywą zauważając, iż jest ona obca „podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu”.

- „Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne. Nie bądźmy, wobec tego faktu obojętni! Ewangelia uczy nas szacunku i miłości do każdego człowieka i to staramy się czynić, ale nie godzimy się na szydzenie z naszej wiary i deprawację najmłodszych”

- podkreślał hierarcha.

O zagrożeniach wynikających ze współczesnych ideologii, już jako metropolita gdański mówił m.in. w czasie uroczystości z okazji 145. rocznicy objawień maryjnych w Gietrzwałdzie.

- „Przyjeżdżamy tu, bo widzimy, że w Polsce dzisiaj dzieje się wiele zła. Nasze społeczeństwo jest mocno podzielone i skłócone, wylewa się wiele nienawiści i hejtu. Promowane są postawy, które nie mają nic wspólnego z dobrem społecznym, ani godnością człowieka. Wręcz przeciwnie, aborcję i eutanazję zaczyna nazywać się prawem i osiągnięciem cywilizacyjnym!”

- wskazywał.

To na terenie archidiecezji gdańskiej mieszka deklarujący się jako katolik Donald Tusk. Dlatego właśnie od gdańskiego metropolity wierni oczekiwali stanowiska, kiedy w kampanii wyborczej lider PO promował legalną aborcję na żądanie do 12. tygodnia ciąży.  

- „Jako katolicy zatroskani o losy Kościoła i naszej Ojczyzny, zwracamy się do Księdza Arcybiskupa z prośbą o podjęcie duszpasterskiej interwencji w sprawie zapowiedzi Donalda Tuska, obiecującego zmianę prawa chroniącego życie poczęte”

- głosił apel podpisany przez 10 tys. osób.

W imieniu abp. Wojdy na apel ten odpowiedział rzecznik gdańskiej kurii, ks. Maciej Kwiecień.

- „Metropolita gdański, odwołując się do prawa naturalnego i Ewangelii, wielokrotnie apelował, by deklaracje związane z wiarą znajdowały swoje odzwierciedlenie w czynach. Zwłaszcza w fundamentalnych wyborach odnoszących się do poszanowania ludzkiego życia”

- napisał duchowny.

- „(…) to wciąż aktualne wezwanie do nawrócenia jest skierowane do sumienia i serca każdego człowieka, zwłaszcza do polityków bez względu na ich partyjną przynależność i pełnioną funkcję oraz do wszystkich odpowiedzialnych za kształt stanowionego prawa”

- dodał.