W związku z coraz słabszym zdrowiem papieża Franciszka, częściej mówi się o możliwej abdykacji. Spekulacje te nabrały na sile za sprawą wizyty Ojca Świętego w L’Aquila, gdzie pochowano papieża Celestyna V. Franciszek mówił o pokorze Celestyna, dzięki której zdobył się on na rezygnację.

- „W oczach ludzi pokorni są postrzegani jako słabi i przegrani, ale w rzeczywistości są prawdziwymi zwycięzcami, ponieważ tylko oni całkowicie ufają Panu i znają Jego wolę”

- podkreślał.

Za możliwą abdykacją miałby przemawiać również zorganizowany dwa dni wcześniej konsystorz, w czasie którego papież mianował 20 nowych kardynałów, z których 16 weźmie udział w następnym konklawe.

Do spekulacji tych odniósł się na antenie Polsat News kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie ks. prof. Andrzej Kobyliński, który przypomniał, że „papież Franciszek nie pozostawia żadnych wątpliwości” przyznając, iż zrezygnuje z urzędu, jeśli pogorszy się jego stan zdrowia.

- „Taki moment może nadejść, ale na dzisiaj nie wydaje się, aby można było się spodziewać takiej decyzji w najbliższych dniach”

- powiedział duchowny.

Papież Franciszek wciąż budzi ogromne kontrowersje w kontekście wojny na Ukrainie. Niedawno ubolewał nad śmiercią córki Dugina, nazywając propagandystkę Kremla „biedną dziewczyną”.

- „Osobiście nie widzę w najbliższym otoczeniu papieża Franciszka chyba nikogo z Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli chodzi o doradców, w związku z tym jest pytanie, kto doradza papieżowi w sprawie Polski, Ukrainy czy całej Europy Środkowo-Wschodniej. Podejrzewam, że czynią to głównie Włosi, bądź duchowni z Ameryki Południowej”

- zauważył filozof.

W ocenie gościa Polsat News mówiąc o córce Dugina papież „powtórzył być może opinie, które krążą wśród jego doradców”.