Wczoraj, na dwa dni przed rozpoczęciem Mundialu, FIFA potwierdziła, że piwo nie będzie jednak sprzedawane na żadnym z ośmiu stadionów w Katarze.

- „Po dyskusjach między władzami kraju gospodarza i FIFA podjęto decyzję o skupieniu sprzedaży napojów alkoholowych na FIFA Fan Festival, innych miejscach dla fanów i licencjonowanych miejscach, usuwając punkty sprzedaży piwa z obrzeży stadionu Mistrzostw Świata FIFA 2022 w Katarze. Nie ma to wpływu na sprzedaż Bud Zero, który pozostanie dostępny na wszystkich stadionach mistrzostw świata w Katarze. Władze kraju gospodarza i FIFA będą nadal dbać o to, aby stadiony i otaczające je tereny zapewniały wszystkim kibicom radosne, pełne szacunku i przyjemne wrażenia”

- czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie federacji.

Co ważne, to cios nie tylko dla kibiców, którzy szczególnie lubią ten trunek, ale również dla jednego ze sponsorów mundialu – firmy Budweiser. Otrzymując w 2010 roku prawo do organizacji mistrzostw, Katar zobowiązał się, że udostępni miejsca sprzedaży piwa sponsorowi. Teraz FIFA może mieć problemy z jednym z najważniejszych partnerów, który z mistrzostwami świata jest związany od 1986 roku.

FIFA tłumaczy, że sprzedawanie alkoholu na stadionach mogłoby niepokoić konserwatywną ludność i stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Piwo będzie dostępne jedynie w strefie kibica w Dausze.

Rozpoczynającemu się jutro mundialowi w Katarze towarzyszą kontrowersje nie tylko związane z licznymi zakazami, których przestrzegać muszą kibice. Katar jest oskarżany o łamanie praw człowieka w czasie przygotowań do mistrzostw. Pojawiają się też zarzuty o korupcję.