Michalkiewicz oświadczył, że zdecydował się aktywnie włączyć w życie polityczne po konferencji europosłów Włodzimierza Cimoszewicza, Leszka Millera i Marka Belki na temat zmiany unijnych traktatów.

- „Zrozumiałem, że ci ludzie, mimo upływu ponad 30 lat od transformacji ustrojowej i rozpadu Związku Radzieckiego, nie mogą bez niego wytrzymać i kiedy się zorientowali, że Związek Radziecki zmienił położenie, to chcą nas znowu do tego Związku Radzieckiego wciągnąć”

- stwierdził.

- „Od lat 70. walczyłem z takimi ludźmi i ze Związkiem Radzieckim na tyle, na ile mogłem. Uznałem, że nie mogę pozostać bierny w tej sytuacji, kiedy dwóch agentów i autor pożyczki moskiewskiej znowu dokazują”

- dodał.

Janusz Korwin-Mikke z kolei stwierdził, że „rządził nami PiS i było okropnie, a teraz rządzi PO i będzie chyba gorzej”.

- „Będziemy rejestrowali partię. Jak nie zarejestrujemy, to jako komitet wyborczy wystartujemy. W każdym razie chodzi o to, żeby się temu przeciwstawić. Musimy żyć w normalnym świecie. Świat budowany przez tych maniaków z Brukseli to nie jest świat normalny. Świat normalny jest wtedy, kiedy jemy kotlety schabowe, a nie świerszcze, w którym energię produkuje ten, kto robi to najtaniej, a nie ten, kto się podoba politykom. My chcemy żyć w normalnym świecie”

- oświadczył.