Jedną z obietnic wyborczych nowego rządu jest „unieważnienie” orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który uznał za niezgodną z ustawą zasadniczą przesłankę dopuszczającą terminację ciąży z przyczyn eugenicznych. Tuż po przejęciu władzy przez Donalda Tuska z pomocą w realizacji tej obietnicy polskiemu rządowi przychodzi Europejski Trybunał Praw Człowieka, który uznał dziś, że polski porządek konstytucyjny godzi w prawo do poszanowania życia prywatnego.
Decyzję sędziów ze Strasburga skomentowała szefowa resortu równości.
- „Ten wyrok potwierdza to, o czym mówimy od lat: kobiety powinny mieć prawo wyboru, szczególnie w przypadkach, gdy płód obciążony jest ciężkimi wadami, w tym wadami genetycznymi”
- powiedziała minister Kotula.
Podkreśliła, że „nie ma mowy o powrocie do kompromisu, jaki obowiązywał”.
- „Nowym kompromisem mogłaby być dekryminalizacja, do czasu wyborów prezydenckich”
- stwierdziła.
- „Zanim będzie możliwość wprowadzenia dekryminalizacji lub depenalizacji, będziemy na pewno pracować z panią minister zdrowia Izabelą Leszczyną nad tym, żeby zagwarantować kobietom dostęp do bezpiecznej, legalnej aborcji w przypadku przesłanek prawnych, które pozostały, i tej, którą TK politycznym wyrokiem zlikwidował”
- dodała.
Jej zdaniem można to zrobić poprzez „rozporządzenie lub inne regulacje”. Wyraziła też nadzieję, że szybko zostanie „unieważnione” orzeczenie TK z 2020 roku.
