"To jest jedno z najpoważniejszych oskarżeń pod adresem premiera i pana Obajtka. Morawiecki i Obajtek wiedzieli z kim robią interesy. I dzisiaj sprzedaż temu człowiekowi, to znaczy prowadzonemu przez niego MOL-owi, polskich stacji benzynowych, to jest coś co dyskwalifikuje cała operację i dyskwalifikuje i premiera, i pana Obajtka w sposób definitywny. Robią interesy z łapówkarzem znanym w całej Europie i są to interesy na naszych spółkach energetycznych. To jest skandal stulecia" – stwierdził Tusk.

Z Wirtualnej Polski dowiadujemy się, że „Hernadi ma do odsiedzenia w Chorwacji dwa lata więzienia za skorumpowanie tamtejszego premiera” w związku z zakupem „chorwackiego odpowiednika Orlenu". Jak jednak podają media, węgierski biznesmen został już oczyszczony z zarzutów przez Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych z siedzibą w USA, które podlega Bankowi Światowemu.

Fuzja Orlenu z Lotosem stała się faktem 1 sierpnia b.r. i – cytując słowa prezesa połączonych spółek Daniela Obajtka - "połączona firma będzie coraz większym kołem zamachowym dla całej polskiej gospodarki".

Taka sytuacja zdecydowanie nie podoba się partii opozycyjnej reprezentującej w Polsce interesy głównie niemieckie. Wczoraj wyraził to po raz kolejny liter PO Donald Tusk, a dzisiaj wtóruje mu w tym prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

"Dziękowanie Bogu za oddanie gdańskiego, pomorskiego, polskiego LOTOS-u w ręce łapówkarzy, przestępców i morderców… Brak słów" – napisała na Twitterze Dulkiewicz.

W ramach połączenia PKN Orlen i Lotosu m.in. „węgierski MOL przejmie 417 stacji paliw sieci Grupy Lotos w Polsce, natomiast PKN Orlen kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji” – podaje portal niezalezna.pl.

W ramach kontraktu Saudi Aramco kupi 30 proc. akcji gdańskiej rafinerii Grupy Lotos. Ponadto podpisano długoterminowy kontrakt na dostawy od 200 tys. do 337 tys. baryłek ropy dziennie z docelowym wolumenem dostaw 20 mln ton rocznie.

Sprawę ostro komentują też dziennikarze.