"Sąd Okręgowy doszedł do najgłębszego i niezłomnego przekonania, że w danym wypadku zachodzą wszelkie te wyjątkowe warunki, o których mówi część 2 artykułu 15 Przepisów Przechodnich KK i dlatego (...) zawyrokował mieszkańca Warszawy Eligiusza Niewiadomskiego, lat 53, syna Wincentego i Julii, skazać po pozbawieniu praw stanu w myśl artykułów 25, 28, 30 i 34 KK na karę śmierci" - tak brzmiał fragment wyroku z 30 stycznia 1923 r.
 
 
Już następnego dnia Niewiadomski został stracony w warszawskiej Cytadeli.
 
 
Eligiusz Niewiadomski był malarzem, wykładowcą sztuki, jednym z założycieli Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. 16 grudnia 1922 r. w Zachęcie zastrzelił prezydenta Gabriela Narutowicza.
 
 
Dziś Niewiadomski dla wielu jest jednym z symboli najczarniejszych kart w historii II RP. Jednak nie we wszystkich środowiskach ocena jego postaci jest jednoznacznie negatywna. Jak dowiedział się portal Fronda.pl, niebawem nakładem jednego z warszawskich wydawnictw ukaże się zbiór jego listów.
 
 
AM/tokfm.pl