Swoje konsulaty w Stambule zamknęły m.in. USA, Niemcy, Francja, Holandia i Wielka Brytania – podał Reuters, powołując się na źródło w tureckim resorcie spraw zagranicznych.

- Placówki zamknięto powołując się na względy bezpieczeństwa, a ambasada Niemiec poinformowała, że istnieje ryzyko odwetowych ataków po incydentach ze spaleniem Koranu w kilku europejskich krajach – czytamy.

Minister spraw wewnętrznych Turcji oskarżył kraje, które podjęły działania prewencyjne o prowadzenie "wojny psychologicznej" przeciwko jego krajowi oraz próby zniszczenia branży turystycznej.

- "Obywatele z krajów zachodnich mogą być celem lub zostać wciągnięci w ataki, szczególnie w głównych miastach" – ostrzega na swojej stronie Brytyjskie MSZ. Zwraca przy tym uwagę na „podwyższone zagrożenie atakami terrorystycznymi na kościoły, synagogi, ambasady, konsulaty i inne miejsca uczęszczane przez zagranicznych turystów”.

Także ambasada USA ostrzegła przed podwyższonym ryzykiem przemieszczania w dzielnicach turystycznych.