Dwa tygodnie temu strona rosyjska oficjalnie podała, że do katastrofy doszło o godz. 8:56. Od ponad dwóch tygodni trwa też śledztwo, które ma zweryfikować także i tą kwestię.

Parę dni temu polskie media poinformowały, że do upadku polskiego rządowego Tupolewa z prezydentem i pozostałymi 95 osobami na pokładzie mogło dojść ok. 8.40 polskiego czasu. Teraz okazuje się, że na rosyjskich portalach internetowych pierwsze wpisy internautów traktujące o tym tragicznym wydarzeniu sygnowane są na godz. 8:25.

Cytowany przez gazetę "Fakt" wpis z rosyjskiego forum brzmi następująco: "Coś stało się z polskim samolotem na naszym lotnisku... postawili tam na nogi wszystkich strażaków". Jeżeli zegar na serwerze działał prawidłowo, to można powiedzieć, że pierwsza informacja o tragedii pojawiła się w sieci aż pół godziny przed oficjalnie podaną porą.

Polska prokuratura i rząd nie rozstrzygają sprawy, ale utrzymują, że wciąż nie można podać do publicznej wiadomości dokładnej godziny katastrofy prezydenckiego samolotu.

eMBe/Fakt.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »