Waldemar Krzystek, zdobywca Złotych Lwów FPFF za „Małą Moskwę”, przedstawia pełną zaskakujących zwrotów akcji historię opartą na prawdziwych wydarzeniach.


Dolny Śląsk, jesień 1981 roku. Po serii prowokacji SB, konfrontacja opozycji z komunistami wydaje się nieunikniona. Tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego, młodzi działacze Solidarności postanawiają zagrać va banque i organizują brawurową akcję wyprowadzenia z wrocławskiego banku 80 milionów związkowych pieniędzy, zanim konto zostanie zablokowane. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa podążają za nimi krok w krok. Rozpoczyna się pasjonująca rozgrywka, w którą zostają zaangażowani duchowni i… cinkciarze. Każda ze stron ma asy w rękawie.


„To sentymentalny powrót do dni marzeń o wolności, solidarności międzyludzkiej, marzeń, które… dają nadzieję, bez której życie traci sens. Krzystek nie lubi dętego kombatanctwa. Interesuje go pojedynczy człowiek, indywidualny los ludzki, ukazywany na tle historycznym i politycznym… Wielką siłą filmu Krzystka jest prawda, z jaką przedstawia tamte czasy… Jego bohaterami to zwyczajni chłopcy żyjący pełnią młodości, nie zakładający z góry, że mają cierpieć za ojczyznę. Po prostu, w momencie próby zachowali się jak przyzwoici ludzie… to jest prawdziwym bohaterstwem... Opowieść o pięknych, niespełna trzydziestoletnich - napisał o filmie. ks. Andrzej Luter.


Film wchodzi do kin 25 listopada.


JW/Kino Świat