- Daszyński umiał przegrywać. Przegrywał stylowo i pięknie, co my, Polacy kochamy najbardziej - mówił o premierze rządu ludowego, marszałku sejmu i przyjacielu Piłsudskiego, który stał się jego zagorzałym przeciwnikiem, dr Janusz Osica.
31 października 1929 marszałek Ignacy Daszyński odmówił rozpoczęcia posiedzenia sesji budżetowej Sejmu. Sprzeciw marszałka wywołała obecność w gmachu parlamentu około stu uzbrojonych oficerów towarzyszących ministrowi spraw wojskowych Józefowi Piłsudskiemu.
Mężowie stanu różnili się znacząco temperamentem. - Piłsudski był człowiekiem walki, Daszyński był człowiekiem, który nigdy nie opowiadał się za walką zbrojną - wyjaśniał prof. Ludwik Malinowski w audycji Andrzeja Sowy z cyklu "Na historycznej wokandzie".
Mężczyzn, których do tej pory łączyła przyjaźń poróżnił przewrót majowy. Gdy 12 maja 1926 roku Piłsudski dokonał de facto zamachu stanu, jednym z jego najzagorzalszych przeciwników został właśnie Daszyński. - Daszyński zawsze bronił spraw przegranych. Jego naiwne rachuby na możliwość dogadania się z Piłsudskim dowodzą tego, że jeśli chodzi o przenikliwość polityczną, ta pozostawia ona wiele do życzenia - argumentował dr Janusz Osica.
- Józef Piłsudski tylko z nielicznymi był per „ty”. Właśnie z Ignacym Daszyńskim był na „ty” . Wspomnę, że żona Józefa Piłsudskiego była chrzestną matką jednej z córek Ignacego Daszyńskiego - wyjawiał prof. Ludwik Malinowski.
Ignacy Daszyński przyszedł na świat 26 października 1866 na Podolu. Oddany ideałom socjalistycznym, karierę polityczną zaczął jeszcze pod zaborami. Działał w kołach socjalistycznych, założył Polską Partię Socjalno-Demokratyczną Galicji i Śląska.
- Mało jest Polaków, którzy w parlamencie Wiedeńskim, w Cesarstwie Austro-Węgierskim doszli do tak wysokiego stanowiska - wyjaśniał prof. Ludwik Malinowski w audycji poświęconej Daszyńskiemu z cyklu „Na historycznej wokandzie”. - Karierę parlamentarną kontynuował po odrodzeniu Rzeczpospolitej. Był to człowiek, który przez 40 lat był posłem.
- To nie kto inny, a właśnie Ignacy Daszyński, polski socjalista, utworzył 7 listopada 1918 pierwszy po odzyskaniu niepodległości rząd - przypominał zasługi polityka prof. Ludwik Malinowski.
Daszyński nie porzucił robotniczych ideałów i jako polityk dbał o sprawy ludzi pracy. To jego rząd wprowadził m.in. ośmiogodzinny dzień pracy. To także Daszyński sprawował funkcję wicepremiera (premierem był Wincenty Witos) w robotniczo-chłopskim Rządzie Obrony Narodowej powołanym w trakcie wojny z bloszewikami.
bjad/Polskie Radio
