W Stanach Zjednoczonych trwa akcja "40 dni dla Życia". To dopiero szósty dzień akcji, ale dzięki modlitwie obrońców życia udało się już uratować 44 dzieci. - Z tych, o których wiemy – mówią działacze pro-life. I dodają, że tylko Bóg jeden wie, ile dzieci ocalił w odpowiedzi na ich błagania.
Portal LifeSiteNews.com zamieszcza kilka świadectw z lokalnych odsłon kampanii, gdzie udało się uratować ludzkie życie.
Everett, Washington
Piątek, to dzień przeprowadzania przez Planned Parenthood zabiegów w Everett. Tego samego dnia ludzie z "4o dni dla Życia" zorganizowali czuwanie pod kliniką. Łączna liczba wykonanych w niej aborcji wyniosła... zero.
Birmingham, Alabama
Podczas pierwszego dnia kampanii w Birmingham, dwie młode kobiety zrezygnowały z zamiaru aborcji. Jedna z nich szła do kliniki Planned Parenthood, w drodze do niej spotkała jednego z wolontariuszy. Po rozmowie z nim zdecydowała się urodzić swoje dziecko.
Chico, Kalifornia
Uczestnicy kampanii "40 dni dla Życia" każdego poranka zbierali się pod kliniką Planned Parenthood i modlili, kiedy kolejne pacjentki wchodziły do środka, żeby dokonać aborcji.
Po jakimś czasie jedna z młodych kobiet wyszła z centrum aborcyjnego, zwróciła się do obrońców życia i podziękowała za ich modlitwę. - Często nie widzimy bezpośrednich rezultatów, ale wiemy, że każda modlitwa jest dotknięciem kogoś – przyznają uczestnicy kampanii.
MBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

