Shawn Carney, organizator akcji, jest ostrożny w podawaniu liczb. Wie bowiem, że zdarzają się takie historie, o których uczestnicy kampanii wcale nie wiedzą.

- Jest 40. dzień akcji i mam wspaniałą wiadomość. W tej chwili wiemy o 541 ocalonych dzieciątkach (i ich matkach), które Bóg ocalił od aborcji – mówił w niedzielę LifeSiteNews z okazji zakończenia kampanii.

- To co najmniej 3352 uratowanych dzieci od czasu pierwszych, oficjalnie koordynowanych „40 dni dla życia, które trwają zaledwie od trzech lat. A kto wie, ile jeszcze dzieci zostało uratowanych, o których nie słyszeliśmy – dodaje Carney.

Organizatorzy otrzymują informacje z całego kraju, które mówią o wielkim oddziaływaniu kampanii. - Everett Planned Parenthood znowu zamknięto – informował Ed, jeden z lokalnych liderów akcji w Everett.

W Columbii w stanie Missouri Planned Parenthood nie przeprowadziła żadnej aborcji od 9 sierpnia.

Jednak Stacey Anderson z Planned Parenthood w Montanie mówi, ze nie wierzy w wielkie oddziaływanie prolajferskiej kampanii. – W poprzednich latach akcja wcale nie miała takich skutków, w jakie wierzyli jej organizatorzy – twierdzi.

Dodaje, że taktyka zastraszania i prześladowania nie powstrzyma Planned Parenthood przed dalszym świadczeniem usług zdrowotnych i nie wywoła większego zainteresowania mediów.

Carney mówi również o co najmniej czterech pracownikach klinik aborcyjnych, którzy w czasie trwania kampanii zrezygnowali ze swojej pracy.

- Modlimy się o koniec aborcji oraz mądrość i wskazówki dla kobiet, które przychodzą do tych klinik, a które potrzebują pomocy. One nie wiedzą, co zrobić. Boją się. Modlimy się za nie. Modlimy się również za pracowników, za nas wszystkich, którzy jesteśmy dotknięci kulturą śmierci – mówi Amy Seymour z Yellowstone Valley Christians for Life w Montanie.

eMBe/LifeNews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »